Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 273 338 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Elizabeth Kostova - " Historyk "

czwartek, 06 marca 2014 18:49

 

Kiedy młoda Amerykanka żyjąca w Europie znajduje średniowieczną książkę i plik listów złowrogo zaadresowanych do "Mojego Drogiego i Nieszczęsnego Następcy", jej życie odmienia się na zawsze. Ruszając śladami najsłynniejszego demona w historii - Draculi, odbywa podróż, która doprowadza ją do odkrycia wstrząsającej prawdy o jej ojcu, zaginionej matce i dziadku, przepadłym bez wieści. Tajemnice kryjące się w bibliotekach, archiwach i monasterach, od Stambułu po południe Francji, wiodą ją w sam środek niewyobrażalnego zła ukrytego w czeluściach historii. By je pokonać, całe generacje naukowców traciły reputację, zdrowie psychiczne, a nawet życie... Zbrodnie, spisek, wielka przygoda i nieprzewidywalne zakończenie w jednej z najbardziej niezwykłych powieści ostatnich lat, brawurowo łączącej współczesność, przeszłość i fantazję.

 

historyk-b-iext6632448.jpg

 

 

raya

 

„Historyk” to książka za którą zabierałam się bardzo długo. Słyszałam o niej wiele dobrych opinii, ale fakt, że jest to książka pełna wątków historycznych wywoływał u mnie niechęć. W jaki sposób zabrałam się za „Historyka”? Nie pamiętam co mnie do tego skłoniło, ale nie pożałowałam swojej decyzji. Dzieło Elizabeth Kostovy zaskoczyło mnie, przeraziło a zarazem i zachwyciło.

Biorąc się za „Historyka” spodziewałam się książki czysto historycznej. Zostałam bardzo zaskoczona. Akcja książki rozgrywa się w XX wieku. Główni bohaterowie natrafiają na ślady Zakonu Smoka, który w XV wieku nawracał na chrześcijanizm. Są to czasy życia Vlada Palownika, zwanego Draculą. Bardzo trudno opisać mi fabułę, jest skomplikowana, a oprócz tego w książce często pojawiają się jakieś listy z przeszłości lub tzw. „flashbacki”. Elementem fantastycznym tej powieści jest stwierdzenie, że Dracula nadal żyje wśród nas(jako wampir, oczywiście). Pewnie wydaje się Wam to tandetne itd., ale Elizabeth Kostova przedstawia to w sposób niesamowity. Wydaje nam się to faktycznie możliwe. Czasami odwracałam się za siebie podczas czytania i czułam dziwny strach, co jeśli i mnie Dracula postanowi usunąć za zdobywanie informacji o jego życiu po śmierci? 

Historia w „Historyku” to największa zaleta. Nie jestem fanką historii. Szczerze mówiąc, ta dziedzina zawsze kojarzyła mi się z dennymi podręcznikami i systemem: data, nazwisko, data. Elizabeth Kostova sprawiła, że weszłam na wikipedię i zafascynowana czytałam o Vladzie, Korwinie, Konstantynopolu, Zakonie Smoka, Imperium Osmańskim, Mehmedzie II. Ja- osoba, która na lekcjach historii rysowała szlaczki i inne wzorki. Wydaje mi się, że gdyby było więcej takich książek to być może nawet pokochałabym historię ;). Warto również wspomnieć, że nawet osoby nie mające najmniejszego pojęcia o tamtych czasach odnajdą się w tych zagmatwanych sytuacjach. Kostova w sposób przejrzysty tłumaczy czytelnikowi kto rządził, kto mordował, kto wypowiedział komu wojnę i o co w ogóle chodziło. 

Postacie w powieści są interesujące i bardzo rzeczywiste. Wydawało mi się, że jestem jedną z ich towarzyszek, razem z nimi przesiaduję w bibliotece bądź obserwuję stare mapy. Najbardziej podobał mi się Dracula. Pierwszy raz jakaś postać wywołała u mnie przerażenie podczas czytania opisu. Jego zachowanie, maniery, wygląd. Kostova naprawdę potrafi przestraszyć.

Opisy takich miast jak np. Istambuł, sprawiły, że chciałam zobaczyć i zwiedzić te miejsca w rzeczywistości. Jestem zwolenniczką akcji, ale w tym wypadku z zainteresowaniem czytałam opisy, wątki historyczne itd. 

Oceniając „Historyka” nie mogę nie wspomnieć o narracji. Ojciec przekazuje swojej córce opowieść o jego poszukiwaniach Draculi za czasów jego młodości w formie listów. Ten dosyć trudny oraz ryzykowny zabieg pisarski udał się autorce. Dzięki temu cała książka zyskuje niesamowity klimat.

„Historyk” to jedna z tych powieści o których nigdy nie zapomnę. Ciągle jestem pod wpływem jego oryginalności oraz niepowtarzalnego klimatu. Przekonał mnie, że nawet historia może być interesująca i od tej pory zacznę bardziej się nią interesować. „Historyka” polecam każdemu. Zwłaszcza osobom takim jak ja, które nie znoszą historii w formie przedstawianej w podręcznikach. Fani doskonałych opisów starych miast czy krajobrazów również znajdą coś dla siebie. Dzieło Elizabeth Kostovy” trafia na jedno z wyższych miejsc na mojej liście „ulubione” i raczej długo na nim pozostanie. Polecam!

 

Ania

Sięgając po "Historyka" nie wiedziałam dokładnie o czym będzie ta książka. Wystarczył ciekawy tytuł, ładne wydanie, opis z tyłu książki , kilka pochlebnych opinii i postanowiłam sięgnąć po lekturę. 
Niezwykle spodobał mi się sposób narracji - listy właściwie bez odpowiedzi przeplatane krótkimi wydarzeniami. Nie sposób było stać się czytelnikiem wszechwiedzącym - zawsze pozostawał niedosyt, jakaś niewiedza, której w żaden sposób nie mogłam wypełnić, bo listy pozostawały nieskomentowane, bez odpowiedzi. 
Wpleciona w prawie współczesność historia to fabuła , po która sięgam ostatnio najczęściej i którą uwielbiam ze względu na możliwość znalezienia w niby fikcyjnej powieści wiedzy historycznej. Uwielbiam książki, w których opisy miejsc sprawiają że ma się nieodpartą chęć pojechania w to miejsce, sprawdzenia czy to rzeczywiście wygląda tak jak w opisanym fragmencie. Uwielbiam czytać o prawdziwych postaciach - zastanawiać się ile prawdy zawartej jest w kreacji autora. Z niecierpliwością czekam na moment kiedy skończę czytać, by móc sięgnąć pozycje wspomniane w danej książce, przeczytać o prawdziwej historii, postaciach w niej opisanych, "sprawdzić" autorkę w pozytywnym tego słowa znaczeniu - uwielbiam kiedy książka jest zachętą do dalszego zagłębienia się w poruszonym w niej temacie.
Moim zdaniem taka właśnie jest ta książka - od początku do końca nic nie jest w niej oczywiste. Jeżeli ktoś jest niezadowolony z zakończenia - no cóż - ja też do końca nie jestem - chętnie przeczytałabym kolejnych kilkaset stron wyjaśniających wszystko to co pozostało niewyjaśnione. Ale chyba taki urok książki. 
Bardzo podobało mi się podejście autorki do dość oklepanego aktualnie tematu - sama postać Vlada przez 700 stron owiana jest tajemnicą,pozostaje on do końca postacią legendarną / historyczną, choć żyjącą do czasów współczesnych to niewiele mającą z nowoczesnością wspólnego. 
No i oczywiście temat książek.... - biblioteki, miliony starych zakurzonych książek, manuskryptów, ich historia - to wszystko sprawia że książka staje się dla mnie pozycją, którą muszę przeczytać.

Polecam tym, którzy lubią: 
- czytać o starych kiążkach
- historię wplecioną w fabułę
- opisy miejsc zachęcające do ich zobaczenia 
- traktować książkę jako wstęp do dalszego zagłębienia się w temacie.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wilbur Smith - " Drapieżne ptaki "

sobota, 04 stycznia 2014 19:29

 

Powieść z popularnej sagi rodu Courtney`ów, która obejmuje także powieści Monsun i Błękitny horyzont. Jest rok 1667 - czasy, gdy prawo morskie sankcjonuje piractwo. Trwa wojna między Anglią a Republiką Holandii. Sir Francis Courtney i jego syn Henry na pokładzie wojennej karaweli "Lady Edwina" patrolują rejon Atlantyku w pobliżu Przylądka Dobrej Nadziei. Oczekują na pojawienie się holenderskich galeonów powracających z krajów Orientu i wyładowanych przyprawami, drewnem i złotem. Zwycięska bitwa morska zapoczątkuje serię tragicznych zdarzeń, przysparzając Courtney`om trojga zaprzysięgłych i pozbawionych skrupułów wrogów...

 

drapieżne ptaki 352x500 (2).jpg

 

 

 MZ
 

Niewątpliwie mistrzem przygodowych powieści okazał się być Wilbur Smith. Pierwsze książki jego autorstwa ukazały się w Polsce w połowie lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku i od razu stały się bestselerami. Nie da się ukryć, że ma on wielki talent do tworzenia atrakcyjnych fabuł. Jest też płodnym pisarzem, jego dorobek to ponoć 33 tytuły. W wypadku kilku z nich akcja toczy się na morzu. 

 

Tak też się dzieje z omawianą tutaj powieścią pod tytułem „Drapieżne ptaki”. Wchodzi ona w obręb sagi opisującej dzieje rodziny Courtneyów, należy jednak podkreślić, iż każdy z tomów stanowi odrębną całość. Można je spokojnie czytać oddzielnie, nie zmuszając się do przełknięcia całości. A czyta się to naprawdę nieźle – dawniej funkcjonowało określenie „z wypiekami na twarzy”, dobrze ono oddaje charakter tej opowieści. Pełno tu niespodziewanych zwrotów akcji, zaskakujących wydarzeń, jest i zemsta, i uczucie, są tragedie, namiętności, bogactwo… wymieniać można w nieskończoność. 

 

Cała rzecz toczy się w drugiej połowie XVII wieku u wybrzeży Afryki Południowej, w pobliżu Przylądka Dobrej Nadziei. Karawela „Lady Edwina” pod dowództwem sir Francisa Courtneya i jego syna patroluje ten region Atlantyku w oczekiwaniu holenderskich galeonów powracających z Dalekiego Wschodu. Trwa wojna, jest czas na łupy. Będą tragiczne konsekwencje. Cóż więcej można powiedzieć – czyta się!

 

O tym, że się to dobrze czyta, może świadczyć fakt, że mamy do czynienia z IV wydaniem tej powieści i to na przestrzeni niewielu lat.

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

Wilbur Smith - " Poszukiwacze przygód "

środa, 13 kwietnia 2011 17:04
Przygoda !!! Przygoda !!! Przygoda !!!
Były dziennikarz i księgowy mieszkajacy obecnie w Londynie .Spędzona w Afryce młodość stanowi inspirację wielu jego powieści. Z ploteczek zaczerpnietych z "Wikipedii " wynika iż deathmetalowy zespół Opeth przyjął swoją nazwę od miasta opisanego w" Ptaku słońca".:-)
Dla smakoszy prozy Wilbura lubiacych również ostre brzmienie próbka twórczosci grupy "Opeth"obcy
 
 

 

Przełom XIX i XX wieku. Opromieniony stopniowo przemijającą sławą wielkiego łowcy słoni, poszukiwacza przygód i podróżnika, Zouga Ballantyne organizuje kolejną wyprawę, by wykorzystać koncesję na wydobycie bogactw mineralnych, którą wyłudził od króla Matabelów. Swoje marzenia o bogactwie zaczyna realizować w kopalniach diamentów na skraju pustyni Kalahari. W Afryce trwa era podbojów, a osadnicy pod wodzą Cecila Rhodesa tworzą nowe państwo o nazwie Rodezja, starając się uniezależnić od Korony. Starszy syn Zougi, Ralph, wyrusza na poszukiwania starożytnego miasta Zimbabwe, odnalezionego niegdyś przez ojca, a prawdopodobnie kryjącego wielkie skarby w złocie...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (0) | dodaj komentarz

czwartek, 23 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  72 428  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
  0102030405
06070809101112
13141516171819
20212223242526
27282930   

O moim bloogu

Polska Biblioteka w Dublinie "Biblary" działa od 2007 roku. Z książnicy korzysta 700 czytelników. W zasobach posiadamy 3,300 woluminów.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 72428

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl