Bloog Wirtualna Polska
Są 1 273 344 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Robert McLiam Wilson - " Autopsja "

środa, 26 października 2016 12:10

 

Trzecia przełożona na język polski, po "Ulicy marzycieli" i "Zaułku łgarza", powieść znakomitego pisarza irlandzkiego młodego pokolenia. Niepokojąca książka o brzydkim życiu, zmarnowanej miłości i miłosiernej śmierci.

Wilson do głębi wstrząsa czytelnikiem, obnażając z precyzją chirurga wnętrze człowieka, który dobrowolnie skazuje się na cierpienie fizyczne i psychiczne. Źródłem tego cierpienia jest miłość, zazdrość i pragnienie bezwzględnego przywłaszczenia sobie ukochanej osoby, nawet jej przeszłości.

 

autopsja-b-iext8611764.jpg

 

 

Aleksandra Winnik

Kiedy poznajemy Manfreda jest to już tylko wrak człowieka, wyniszczony przez chorobę ciała i nieprawdopodobnie chorą miłość. Robert McLiam Wilson w „Autopsji” sugestywnym językiem opisuje losy mężczyzny, któremu życie rozpadło się na drobne kawałeczki pod wpływem bezlitosnej Historii i własnych toksycznych działań.

 

Powieść ma formę dość klasyczną – przeplatanka obecnego stanu ducha i ciała z porcjami wspomnień z całego życia bohatera, opowiadanymi z nieco zaburzoną chronologią. Sięganie do dzieciństwa i kluczowych dla tego okresu wydarzeń z pewnością pomaga zrozumieć osobowość małego chłopca, a potem dojrzałego mężczyzny. Manfred jest angielskim Żydem. Niegdyś kochał życie, każdy dzień był dla niego spełnieniem, dziś z utęsknieniem i bez cienia grozy czeka na słodką wybawicielkę – śmierć. Młodzieńczą niewinność i naiwność zabiła w nim wojna, a rozstanie z żoną dopełniło czarę goryczy i pozbawiło resztek nadziei – tego możemy się dowiedzieć już z pierwszych kart książki. Dalszy ciąg opowieści to pogłębiona analiza zdarzeń i uczuć.

Manfred walczył podczas II wojny światowej w armii brytyjskiej. Doświadczenia wojenne skutecznie go znieczuliły, jednak znacznie trwalszy ślad zostawiły w psychice jego przyszłej żony Emmy, Żydówki, która jako mała dziewczynka przeżyła obóz koncentracyjny. Po wojnie Manfred rozpoczął interesy z bezlitośnie przedsiębiorczym Tapperem, kolegą z frontu. Od tego momentu jego sytuacja materialna wciąż się polepsza, zmienia się także życie osobiste. Żona okazuje się aniołem w ludzkiej skórze, jej doskonale proporcjonalne ciało jest niewyczerpanym źródłem inspiracji, jej uległość i poddanie woli męża nieustannie łechce męską dumę. Małżonkowie tworzą zgraną i czułą parę. Wszystko się zmienia gdy pojawia się owoc ich pożycia – syn Martin. Dalej będzie już tylko gorzej. Odwieczna walka pomiędzy dobrą i złą stroną ludzkiej natury jakby wydostaje się z psychiki i zostawia namacalne ślady swojej obecności.
Język powieści jest bardzo poetycki, ale zarazem żywy, energiczny i odważny. Próżno tu szukać lirycznego zadęcia, które mogłoby wprowadzić czytelnika w nastrojową zadumę, jednak nasycenie książki celnymi i zaskakującymi metaforami wciąż przywodzi na myśl powinowactwa z poezją. Dużo decydujących odczuć i zdarzeń dzieje się na płaszczyźnie słów niewypowiedzianych, ale wiszących w powietrzu, ukrytych w spojrzeniach, ruchu ramion, drgnięciu ust. McLiam Wilson po mistrzowsku wydobywa ze swoich bohaterów przepastne głębie tak rozumianej duchowości. Postacie „Autopsji” zdają się mieć swoje własne życie, które dzieje się na kartach książki wyłącznie z przypadku, równie dobrze mogłoby być częścią naszego realnego świata. Mają w sobie coś, co uważam za wielkie osiągnięcie autora – nie są ani odrobinę papierowi. Nawet całkowicie epizodyczny przechodzień wbiega na zadrukowaną stronę jakby prosto z ulicy.
Na stare lata ból niczym uzasadniona kara lub cielesny wyrzut sumienia szczelnie wypełnia zmęczonego życiem Manfreda, tak jak niegdyś Emma. Wspomnienia nie blakną, z czasem stają się coraz żywsze, coraz bardziej rumiane. Bohater pielęgnuje swój ból, niemal otacza go opieką i, jeśli można tak powiedzieć, delektuje się nim. Konsekwentnie unika lekarzy i jakiejkolwiek pomocy medycznej. Ataki przychodzą nagle i strącają bezradnego cierpiętnika w otchłań. Opisy tych przerażających stanów, wzbogacone o szczegóły fizjologiczne zajmują w książce naprawdę sporo miejsca. Destrukcyjne pragnienie zawłaszczenia życia Emmy buduje z jednej strony ogromnie silne, niezniszczalne (nawet po rozstaniu) przywiązanie do żony, z drugiej pułapkę, w którą Manfred wpada bez reszty. Życie z Emmą przyniosło ból, a życie bez niej otworzyło prawdziwą otchłań cierpienia. Z tym, że za pierwszym razem cierpi ona, za drugim on.
„Autopsja” to świetnie napisana, gorzka i cierpka historia wzajemnego niszczenia się przez dwoje najbliższych sobie ludzi. Lektura nie zawsze przyjemna, choć z pewnością warta przeczytania i zatrzymania się nad nią na kilka chwil.
 
 
 
Tomasz Kowalski

 

Autopsja świadomego, powolnego odchodzenia

 

Podobno w momencie nagłej śmierci, w oczach człowieka, w jego duszy, odbija się całe jego życie. Tak też dzieje się z Manfredem, starym Żydem. Jednak on ma czas, wystarczająco dużo czasu, by przypomnieć sobie wszystko, a może nawet zmienić niektóre elementy przeszłości? Pewnego dnia po prostu go odkrył. Głęboko w sobie poczuł to, na co czekał. Pewność. Ból. W końcu wiedział, że to on doprowadzi go do końca. To dlatego z taką pieczołowitością go pielęgnuje, przyjmuje jego uderzenia, pieści go w sobie i czuje się opuszczony, gdy ból nagle ucicha.Szczęśliwy ponad wszelką miarę, gdy wraca. Manfred po prostu umiera i ma tego świadomość. Co zrobi z tym czasem? Najpierw będzie rozpieszczał ból, nie mamił go lekami, ale upewni się, by potem ruszyć do natarcia. Ból musi istnieć, by on mógł rozedrzeć jego duszę i wydobyć na zewnątrz, skryte głęboko w podświadomości, obrazy. By przypomnieć błędy, całe życie, którego nie potrafił przeżyć tak, jak tego pragnął. A było tego wiele. Młodość pełna prześladowań i cierpienia, rodziców, którzy nie ofiarowali mu wystarczających uczuć. Młodość, która zaowocowała odkryciem miłości. Kobiety, która już dawno temu go zabiła odchodząc, ale którą dotąd kocha. Teraz nadszedł dla niego czas na autopsję duszy. Rozebranie na części wspomnień i uświadomienie sobie, że zbyt wiele pragnął od miłości. Że przywłaszczył sobie kobietę w całości, wraz z jej światem i jej pragnieniami, a nie na tym to polega. Ale jak inaczej mógł postąpić chłopiec, naznaczony przez twarz wiecznie smutnej, brzydkiej matki, niespełnionej u boku ojca.

 


Robert McLiam Wilson, znany z takich bestsellerów jak Zaułek łgarzy czy Ulica marzycieli, świetnie nakreśla obraz człowieka zakochanego w bólu. Cierpieniu, które go na powrót uczłowiecza. Fizyczne cierpienie przywołuje wspomnienia, których ból jest porównywalny. Jednak czy może jeszcze coś naprawić? Wskazać drogę synowi, który właśnie odnalazł swoją „drugą połowę”? A może lepiej, by się nie odzywał, nie zepsuł tego, co ma szansę na powodzenie? Życie Manfreda przeplatają chwile złe i dobre, ale to on sam je niszczy. On sam wciąż pragnie cierpienia, od początku, od chwili gdy pierwszy raz uświadomił sobie anatomię twarzy matki, skrytą pod welonem. Twarz szpetną, marzącą o niemożliwym, męskich hołdach i miłowaniu. To życie nie mogło mieć innego przebiegu. Musiało tak się zakończyć... Jednak czy nam nie daje nadziei na to, że jeszcze wciąż możemy postąpić inaczej? Wykorzystać uczucia, pokochać, pozwolić sobie na radość, zapomnieć o tym, co nas ukształtowało i zmienić, nawet wszystko, jeżeli jest tak potrzeba.

 



 

Po przeczytaniu Autopsji po prostu nie da się jej zwyczajnie odłożyć na półkę. Jej treść wkracza w nas głęboko. Powoduje nawał myśli i pytań, sprawia, że spoglądamy badawczo na nasze życie.Oby tylko nie było za późno... Dla Manfreda już jest. Bo przecież uzdrowienie nie może być możliwe.

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (2) | dodaj komentarz

czwartek, 23 listopada 2017

Licznik odwiedzin:  72 435  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
     0102
03040506070809
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31      

O moim bloogu

Polska Biblioteka w Dublinie "Biblary" działa od 2007 roku. Z książnicy korzysta 700 czytelników. W zasobach posiadamy 3,300 woluminów.

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 72435

Lubię to

Więcej w serwisach WP

Money.pl

Pytamy.pl